Akademia Zapomnianych Arcydzieł Filmowych przy DDK „Węglin” ma zaszczyt zaprosić na tematyczny cykl kina klasycznego – Teatr w kinie
Robert Knopf zauważył, że sala kinowa jest „późnym dzieckiem starożytnej matki” czyli teatralnej sceny. Nic więc dziwnego, że te dwie instytucje artystyczne (budynki teatru i kina) i zarazem performatywne widowiska (sztuki sceniczne i ekranowe filmy) łączą się w Stanach Zjednoczonych (ale i gdzie indziej na świecie) bliską i wzajemnie wspierającą się relacją od czasu narodzin nowego medium (a wkrótce i znakomitego biznesu) pod koniec XIX wieku. Na początku XX wieku miejsca wyświetlania filmów jedno- i dwu- rolkowych były małymi witrynami na monety, popularnie zwanymi nickelodeonami. Jednak po piętnastu latach amerykański przemysł filmowy zaczął przenosić się do specjalnie wybudowanych audytoriów, które wyglądały i funkcjonowały podobnie jak teatry – i taką właśnie nazwę im nadano w USA: „movie theater”. Wewnątrz, poza obecnością ekranu i kabiny projekcyjnej (ukrytymi przed widzami) te wyszukane „filmowe pałace” przypominały teatry stojące w tych samych dzielnicach rozrywkowych, jak nowojorski Times Square. Nowy spektakl „sfotografowany” był początkowo formalnie strukturą opartą na sprawdzonych zasadach dramatu, bardzo przypominał inscenizacje sceniczne, które często służyły twórcom filmowym jako materiał źródłowy.
Zarówno teatr, jak i film to media performatywne, zaangażowane w projektowanie i produkcję (w najszerszym znaczeniu tego terminu) narracji przedstawionej i zwizualizowanej. Ta elementarna homologia obu sztuk powodowała, że początkowo aktorzy, reżyserzy, scenografowie mogli z łatwością pracować i w teatrze, i w kinie. Co więcej, techniki i tradycje, takie jak szkoły gry aktorskiej, były też wspólne. Obie instytucje nie były wówczas konkurentami na rynku widowisk, choć zabiegały o swój udział w dochodach z masowej rozrywki. Kierowały jednak swój przekaz do odrębnych, i tylko lekko pokrywających się odbiorców, co powodowało, że amerykański teatr i kino były nastawione na symbiozę, która umożliwiała stałą, obopólnie korzystną dla obu stron wymianę. Interesuje nas w tegorocznym cyklu wymiana idąca od teatru ku kinu. Wersje ekranowe zapewniły inscenizacji teatralnej zasięg i wpływ nie do pomyślenia dla elitarnej sceny teatralnej. Dramaty, oczywiście, stwarzały mniej problemów związanych z adaptacją literatury na ekran - ale już nakręcone, posiadają efektywny kształt realizacji: łatwo dostępny, atrakcyjny wizualnie, ale nawiązujący do desek teatralnych. Stąd przeboje ze scen Broadwayu były szybko i rutynowo adaptowane na ekran w sposób przypominający formę sceniczną. W rzeczywistości, od lat 30. XX wieku rzadko się zdarzało, aby udana sztuka na Broadwayu nie została zaadaptowana na film. Wraz z pojawieniem się telewizji, ekranizacja sztuk stała się jeszcze bardziej powszechna.
To właśnie tradycja adaptacji ekranowych jest przedmiotem tegorocznego cyklu. Skupimy się na bardzo wpływowych dla teatralnych produkcji filmowych latach 30., 40., 50. i nawet 60. XX wieku. Zobaczymy ekranizowanie teatru brytyjskiego i amerykańskiego świadomie „nowoczesnego”, który wyłania się artystyczne poszukiwanie nowego języka dla problemów nowoczesności Ale nowoczesne było też „tłumaczenie” Szekspira czy tragików greckich na język filmu. W tych dwóch znaczeniach „nowoczesny teatr w filmie” odnosi się do specyficznego rozwoju anglosaskiego pisarstwa scenariuszowego, który przenosi jakości tzw. kultury wysokiej do obszaru produkcji kultur popularnej - poszukującej ambitniejszych wyzwań ekranowych.
8 października
Dead End (USA 1937)
reżyseria: William Wyler wg sztuki Lillian Hellman
22 października
This Happy Breed (Wlk Brytania 1944)
reżyseria: David Lean wg sztuki Noëla Cowarda
5 listopada
All My Sons (USA 1948)
reżyseria: Irving Reis wg sztuki Arthura Millera
19 listopada
Othello (USA 1951)
reżyseria: Orson Welles wg sztuki Williama Szekspira
3 grudnia
Come Back Little Sheba (USA 1952)
reżyseria: Daniel Mann wg sztuki Williama Inge
17 grudnia
The Importance of Being Earnest (Wlk Brytania 1952)
reżyseria: Anthony Asquith wg Oscara Wilde’a