Captain Blood (1935)
reżyseria – Michael Curtiz
obsada: Errol Flynn (Peter Blood), Olivia de Havilland (Arabella Bishop), Lionel Atwill (pułkownik Bishop), Basil Rathbone (Levasseur), Ross Alexander (Jeremy Pitt), Guy Kibbee (Hagthorpe) i inni.
Produkcja Kapitana Blooda rozpoczęła się 7 sierpnia 1935 r. Stawka była wysoka dla wszystkich zaangażowanych, ale szczególnie dla producenta - legendarnego Hala Wallisa. Miała to być jego najważniejsza produkcja od czasu przejęcia stanowiska Zanucka w studiu i był zdeterminowany, aby film był wielkim przebojem. Pomimo początkowych obaw co do Errola Flynna, Wallis był w pełni oddany sukcesowi aktora. Presję dodatkowo wywierał rozkaz Jacka Warnera, aby film został zrealizowany za mniej niż milion dolarów. Wallis miał zarządzać „Kapitanem Bloodem” w najdrobniejszych szczegółach. Zarówno jego ego, jak i ambicja wymagały, aby film nosił osobiste piętno. Wallis poinformował Harry’ego Joe Browna i Curtiza, że nie będzie żadnej tolerancji dla niczego, co nie będzie dosłownie jednoznaczne z zatwierdzonym scenariuszem i jego producenckimi wskazaniami. Curtiz odrzucił zresztą tę dyktatorską dyrektywę jako typową ingerencję front-office. Ironizował: „Uważał, że wyciśnie z Flynna wiarygodny występ, reżyserując film na swój własny sposób”. Brutalna krytyka techniki aktorskiej Errola Flynna dokonana przez Curtiza, służyła kształtowaniu jego kreacji. Było to zgodne z jego filozofią traktowania aktorów jako marionetki reżyserów. Flynn szybko znudził się autokratycznym zachowaniem Curtiza i skierował swoją frustrację na przygotowywaniu swej roli. Gdy rozpoczął się drugi miesiąc zdjęć, jego kwestie emanowały większym zaangażowaniem, chociaż Wallis nadal martwił się, że przy wstępnych zdjęciach kilku scen wyglądał na śmiertelnie przestraszonego. Uważał również, że de Havilland brakowało energii i nakazał Curtizowi ponownie nakręcić jej pierwsze spotkanie z Flynnem na targu niewolników w Port Royal. Wallis kazał Curtizowi odsunąć dwie gwiazdy od dużej grupy aktorów i statystów zgromadzonych na bloku niewolników i uzyskać więcej zbliżeń ich obojga. Powtórka była znacznie lepsza. Flynn ulepszał rolę tak szybko, że przed końcem harmonogramu produkcji Curtiz musiał nakręcić kilka najwcześniejszych scen aktora w celu wyrównania poziomu jego gry w całym filmie. Kiedy Flynn i de Havilland stawali się coraz lepsi - tworzyła się między nimi niezaprzeczalna chemia seksualna. Wallis wyczuł to pod koniec produkcji i namawiał Curtiza, aby tę energię podkreślał w filmie. Curtiz tchnął w atmosferę „Kapitana Blooda” tyle historycznego realizmu, ile tylko w latach 30 XX wieku mógł i szczególnie jest to wyraźne w scenach z niewolnikami w Port Royal. Zapada w pamięć sekwencja napiętnowania człowieka gorącym żelazem, chłosta Jeremy’ego Pitta (Ross Alexander) i nadzorcy chłoszący niewolników przykutych łańcuchami do wielkiego koła młyńskiego, a także organizacyjny chaos pozornie nadzorowany przez podłego pułkownika Bishopa (Lionel Atwill). Wallis był nieufny wobec tych scen przemocy, ale większość z nich została zaakceptowana przez biuro cenzury prewencyjnej. Po obejrzeniu wstępnej wersji filmu Robert Lord napisał Wallisowi miażdżącą notatkę: „Dlaczego w Kapitanie Bloodzie jest tyle chłosty, tortur i fizycznego okrucieństwa? Lubisz takie rzeczy? Czy Mike’owi się to też podoba? Czy uważasz, że widzom się to spodoba? Kobiety i dzieci zostaną ostrzeżone, aby trzymały się z dala od tego filmu — i słusznie”. Ale z dzisiejszej perspektywy widzimy, że film odegrał rolę w ustalaniu odważnych kryteriów realizmu historycznego, mimo że był właściwie filmem rozrywkowym, nie trzymającym się ściśle historycznych realiów we wszystkich zakresach reprezentacji przeszłości na ekranie.
Wstęp wolny!
Przedstawiamy Wam rozkład jazdy na najnowsze seanse: Akademia Zapomnianych Arcydzieł Filmowych – Celuloidowe „historie”