Dzielnicowy Dom Kultury „Węglin”,  ul. Judyma 2a,  20-716 Lublin    /    telefon: (81) 466 59 10    /    fax: (81) 466 59 11   /   e-mail: info@ddkweglin.pl

DDK Węglin
DDK Czuby Południowe
Marzec 2016
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031EC

„Parada Wielkanocna” Charles Walters

17/03/2016, godz. 19:00    

Kino Muzyki, Parada Wielkanocna,17.03.16-benner kwadratowyCYKL EDUKACYJNY AKADEMIA ZAPOMNIANYCH ARCYDZIEŁ FILMOWYCH – KINO MUZYKI

Parada Wielkanocna (Easter Parade, USA 1948, 1h 47 min)

reżyseria – Charles Walters
scenariusz: Sidney Sheldon, Frances Goodrich, Albert Hackett
obsada: Judy Garland (Hannah Brown), Fred Astaire (Don Hewes), Peter Lawford   (Jonathan Harrow III), Ann Miller (Nadine Hale), Jules Munshin (Headwaiter François) i inni.
kurator cyklu – dr hab. Rafał Szczerbakiewicz

wstęp wolny!

Specjalnie na święta powracamy do złotej ery musicalu w nastroju wielkanocnym. Don Hewes i Nadine Hale są rewelacyjną taneczną parą, ale ona stawia na karierę solową i pozostawia swego partnera i zawodowo, i osobiście. Don postanawia zatem by nowo spotkana i rokująca spore nadzieje tancerka, Hannah Brown, została jego świeżym partnerem. Po niedługim czasie ambitnych treningów i występów para odnosi tak spektakularny sukces, że wielki impresario Florenz Ziegfeld jest ich karierą żywotnie zainteresowany. Niestety na skutek przypadkowej okoliczności, że Nadine Hale również tańczy w jego teatrze Ziegfeld Follies, Don odpowiada negatywnie na propozycję. Niezadawniona uraza nakłada się tutaj nieszczęśliwie na perypetię uczuciową. Mimo tego, że jest już po uszy zakochany w swej nowej uroczej partnerce Hannie – Don próbuje w profesjonalnej relacji tancerzy zachować pozory obiektywizmu i niezaangażowania. W efekcie Hannah jest przekonana, że nadal kocha zdradziecką Nadine, a jej podejrzenia wzrastają, gdy Don partneruje Nadine w Night Club Floor Show. Popis taneczny i wokalny wielkiej musicalowej dwójki: Judy Garland i Freda Astaire’a. Kilka scen z tego pogodnego, optymistycznego filmu weszło na stałe do klasyki śpiewu i tańca na ekranie.

AKADEMIA ZAPOMNIANYCH ARCYDZIEŁ FILMOWYCH – KINO MUZYKI

Dlaczego kolejny rok Akademii poświęcamy w całości tematowi muzyki w filmie? Czy nie jest to zbyt wąska nisza kina? Czy nie nazbyt ograniczy to możliwości i wszechstronności naszych pokazów? Niech Państwo nam uwierzą, że będzie SUPER! Bo będzie wręcz przeciwnie! Będziemy oglądać atrakcyjne, różnorodne, wielobarwne dosłownie i emocjonalnie wyjątkowe obrazy. Muzyka jako temat i środek filmowy przeniesie nas w światy dźwięków i barw tak różnorodnych, że zmuszeni będziemy wręcz ograniczać nasze ekranowe żądze zmysłowych doznań. Chrząkać znacząco i tłumaczyć się z uczuciowego zamieszania. I nie będzie nam się chciało wracać do domu po seansie. Uff. Muzyka w filmie nie ustępuje fundamentalnej obrazowości kina. Gdyby został nam tylko obraz i nic by nam w uszach nie grało kino byłoby wyjątkowo kaleką i smutną sztuką. Kino to ruch, ruch obrazów, ale ruch, który musi być jakoś zorganizowany. Jest właściwie tylko muzyczna możliwość tej ekranowej organizacji. W pewnym sensie to taniec obrazów przed naszymi oczyma. Muzyka to ożywiona zmysłowo matematyka. Muzyka jest rytmem i w tym znaczeniu porządkiem opowieści. Jako taka porządkuje nam filmowe kosmosy. Muzyka jest też czasowym aspektem filmowości. Organizuje nam harmonogramy ekranowych podróży. Muzyka jest w końcu kompasem naszych emocji. Dzięki niej nigdy nie gubimy się w powikłaniach filmowych doświadczeń.

Muzyczna refleksja kina ma swoje rozliczne i niejednoznaczne oblicza. Spróbujemy się przyjrzeć wyjątkowym filmowym przykładom problematyzacji tego tematu i formy zarazem. Kino muzyczne z koronnym gatunkiem musicalu filmowego będzie tutaj tylko punktem wyjściowym dla naszych filmowo-muzycznych spotkań. Będzie to spotkanie z niewinnością filmowych opowieści. Kino muzyczne będzie też możliwością spotkania z piosenką, historią gatunków muzycznych i przemian muzycznej ekspresji na ekranie. A przecież zupełnie osobnym tematem będzie muzyka filmowa jako wyjątkowo sugestywny środek ekspresji w kinie pozornie nie-muzycznym. A jeszcze innym – będzie muzyka sama w sobie jako temat i bohater filmowej opowieści. No i może w końcu – zastanowimy się nad immanencją muzyki w kinie, nad takimi realizacjami kiedy wydaje nam się, że jej w ogóle nie ma, nic nie słyszymy, a tymczasem nasz odbiór filmu jest całkowicie zdeterminowany i podporządkowany sile muzycznej sugestii i ideologii. „Zagraj to jeszcze raz Sam!”