Dzielnicowy Dom Kultury „Węglin”,  ul. Judyma 2a,  20-716 Lublin    /    telefon: (81) 466 59 10    /    fax: (81) 466 59 11   /   e-mail: info@ddkweglin.pl

DDK Węglin
DDK Czuby Południowe
Maj 2022
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031EC

Granice wytrzymałości

26/05/2022, godz. 18:00    

26.05.2022
Granice wytrzymałości (Pressure Point, USA 1962, 1g. 31min.)
reżyseria: Hubert Cornfield
scenariusz wg opowiadania M. Lindnera: Hubert Cornfield
obsada: Sidney Poitier (lekarz), Bobby Darin (pacjent), Peter Falk (młody psychiatra), Marry Muday (hostessa z baru) i inni.

Znakomicie zagrany dramat społeczny wyprodukowany przez Stanleya Kramera.  Pamietajmy, że był on nade wszystko producentem. Cornfield był w tym momencie jego reżyserem wykonawczym, który czule realizował zamysły mistrza. Jak to zwykle bywa w przypadku produkcji Kramera (może z wyjątkiem „Ten szalony, szalony świat”), „Pressure Point” przygląda się skomplikowanym regułom społeczeństwa i wybojom kondycji ludzkiej, znajdując dla nich wiele empatii, ale także wiele żalu i goryczy.  Sidney Poitier zwyczajowo już staje po stronie prawości, grając czarnoskórego psychiatrę więziennego, którego ideały są kwestionowane przez jego pacjenta, fanatycznego neonazistę, granego przez piosenkarza Bobby’ego Darina (z pewnością niespodziewana najlepsza aktorska kreacja artysty). Poitier w dyskursie segregacyjnym spełniał rolę emancypacyjnej ikony – mocnego argumentu przeciw rasizmowi. Film robi ogromne wrażenie przede wszystkim dlatego, że odmawia schlebiania oczekiwaniom widzów, których radość byłaby zdecydowanie większa, gdyby wszystkie konflikty między bohaterami zostały rozwiązane w finale obrazu. Ale Kramer nie narusza własnej artystycznej spójności krytyka ludzkiej wspólnoty zadowalając się ofertą łatwych odpowiedzi na trudne pytania.  Pozostaje na swojej obiektywizowanej pozycji. Lekarz i pacjent nie dochodzą do porozumienia – nie obejmują się czule na końcu swej relacji, a film nie sugeruje, że społeczeństwo skorzystało na spotkaniu dwóch tak odmiennych istot.  Życie po prostu toczy się dalej, podobnie jak jego gordyjskie komplikacje. A film subtelnie życiu towarzyszy,i bez nachalnego moralizowania jest w swej obserwacji bardziej skuteczny.